Kotlety jarskie z ziemniaków

Nie wiem jak Wy, ale my pilnujemy, aby nasze piątkowe obiady zawsze były bezmięsne. Ostatnio jednak zagościła na naszych talerzach nuda. Ciągle to samo: jajko z sosem koperkowym i kalafiorem/makaron z  sosem pomidorowym/zupa różnej maści/naleśniki... Miałam ochotę na coś nowego, czego nigdy wcześniej nie robiłam, ale smakowałam. 
Stanęło na kotletach jarskich (ich smak znam z czasów pracy, kiedy to żywiła nas stołówka szkolna).
Można je zrobić w zasadzie z każdego warzywa, ja postawiłam jednak na klasykę - ziemniaki :) Przejrzałam w internecie kilka przepisów i stworzyłam własną wariację na temat kotletów jarskich z ziemniaków.

Potrzebne będą:
  • ugotowane ziemniaki (ok. 1kg),
  • 2 jajka,
  • cebula,
  • mąka,
  • kasza manna,
  • gałka muszkatołowa,
  • sól,
  • pieprz,
  • bułka tarta

Sposób przygotowania:

1.  Ugotowane i przestudzone ziemniaki przecisnąć przez praskę lub zblendować (wszystko zależy od tego, jaką wolicie konsystencję - ja preferuję grudki).
2. Posiekaną w drobną kostkę cebulę zeszklić na maśle.
3. Wrzucić ją do ziemniaków.  Dodać mąkę (ok. 4-5 łyżek), kaszę manną (ok. 4-5 łyżek) i jajka. Przyprawić solą, pieprzem i gałką.
Można dodać natkę pietruszki lub koperek.
Całość dobrze wymieszać. Masa powinna być zwarta na tyle, aby móc formować z niej kotlety. Jeśli jest zbyt wodnista, dodać trochę mąki.
4. Z przygotowanego ciasta uformować kotlety. Obtoczyć jej w bułce tartej. Smażyć na oleju do momentu, aż nabiorą złocistego koloru.





Jako dodatek do kotletów wybrałam sos pieczarkowy, oczywiście zrobiony samodzielnie :) Wystarczy kilka pieczarek, cebula, śmietana i przyprawy.
Obiad że mucha nie siada gotowy w krótką chwilę (pomijając gotowanie ziemniaków).
Udanej i smacznej soboty! :)

29 komentarzy:

  1. wygladaja cudownie!!! ja robie podobne z cukinii i dynii :) ale tych na pewno sprobuje bo wygladaja znakomicie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie - można też z marchewki, buraków, jajek... Kombinacji 1000!

      Usuń
  2. ale pysznosci...przed ciaza dwa lata nie jadlam miesa,zatem dla mnie taki obiad to cud miód. zdradzisz mi jak robisz sos koperkowy? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście - mój przepis to nic skomplikowanego :)
      W garnuszku rozpuszczam łyżkę Kasi (margaryny), do tego dodaję czubatą łyżkę mąki. Cały czas mieszając, dolewam gorącą wodę - wtedy sos zgęstnieje. Następnie wlewam trochę słodkiej śmietany (dzięki niej sos będzie kremowy i bielutki). Na koniec wsypuję posiekany koper. Duuużo kopru! :) Ot, taki sos na "zaklepce" ;)

      Usuń
  3. mmm... przypomniała mi Pani smak mojego dzieciństwa :) Kiedyś bardzo często były one u mnie w domu, jednak ostatnio coś o nich zapomnieliśmy. Rzeczywiście najlepiej smakują z sosem pieczarkowym, jednak każdy inny tez oczywiście może być :)
    Chyba wiem co w najbliższym czasie zrobię na obiad;)
    Paula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie smacznego - już na zapas :)

      Usuń
  4. no to już wiem co zaraz zrobię na obiad :) Świetny pomysł,prosty,bez jakiś "wynalazków".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, ciesze się bardzo :)
      Smacznego całej rodzince!

      Usuń
  5. Robię takie same:) Bardzo lubimy:) nigdy nie kupuje gotowych sosów:) Az nabrałam na nie smaku :))))Musze Ci Aniu podesłac na pyszne buleczki drozdzowe smazone z farszem z ziemniakow, kaszy gryczanej i cebulki do tego barszczyk czerwony:) Tego nie ma w internecie, przepis dostalam od mojej Babci, nie musze wspominac ze Maz i Syn je uwielbiaja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie!!! Już mi ślinka na nie cieknie :) A mój Mąż padnie z zachwytu ;)
      Czekam na przepis!

      Usuń
  6. Mmmmm, muszę spróbować! Szymuś też wcina kotleciki? Polecam jeszcze pyry z gzikiem ;) Chociaż to smakuje najlepiej u mamusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcina, a jakże. Zjadł całą jedną sztukę :)

      Za gzikiem nie przepadam :/ ale Mąż owszem!

      Usuń
  7. Aniu, kotlety jarskie z ziemniaków z sosem pieczarkowym robiłam wczoraj:-) Czyżby telepatia? A wracając do wpisu nt. muzyki, to posłuchaj starej piosenki "A w górach już jesień...". Chodzi za mną od jakiegoś czasu, piękna! Jesteś za młoda, żeby ją znać, ale spodobałaby Ci się, bo nadajemy na podobnych falach. Już Ci to kiedyś mówiłam, pamiętasz? A z tą pocztą nie żartowałam, pójdę i własnym językiem poliżę znaczek...:-). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Niesamowity zbieg okoliczności!
      Piosenki nie znam, ale posłucham - obiecuję. Na pewno będzie piękna ;)

      A na list z polizanym znaczkiem czekam z niecierpliwością! :) Przebieram nogami na samą myśl, że listonosz go do mnie przywiezie - niestety już nie (jak dawniej) na rowerze :(
      Pozdrawiam, p. I.!

      Usuń
    2. A u mnie listonosz jezdzi na rowerze! MM

      Usuń
  8. na pewno przetestuję ;)
    my czasami robimy kotleciki ryżowe.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przypomniałaś mi tyn przepisem szkolne obiady, ale tam były kotlety jajeczne, choć z wyglądu łudząco podobne do Twoich. Bardzo je lubiłam. ;)

    Generalnie też staramy się pościć w piątki. Zazwyczaj gotuję na dwa dni i nie zawsze jednak w piątek jest bezmięsnie. Mimo to bardzo się staram ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pychota, zgłodniałam. Ja tez w piątki czasem nie wiem co, wczoraj zrobiłam ryżotto :-) Cukinia duszona z cebulką i pomidorami, ryż i tyle. aa, dużo czosnku :-) Wyszły mi tez placki ziemniaczane w wersji light, bez sterczenia nad patelnią. Całą masę rozsmarowałam po prostu na blasze i upiekłam jak pizzę :-) do tego sos pieczarkowy, a to co zostało odsmażyłam na wiezorem tłuszczyku i smakowało jak prawdziwe placki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. aż zgłodniałam:))) Ja generalnie jadam bardzo mało mięsa więc przepis na pewno wykorzystamy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A wiesz, co ja robię propo pieczarek, też jak schabowe w panierkę. Spróbujcie kiedyś, też pyszne i na piątek w sam raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aż mi się moje dzieciństwo przypomniało :-). Mniamiiiii :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. to ja mam takie pytanie, po co są 2 jajka? są w składnikach a w przepisie nic o nich nie ma, ziemniaki już się gotują:D
    ps. jestem tu dzięki misiowej mamie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Oczywiście dodać do ziemniaków! Musiałam to przeoczyć - tylko ty zwróciłaś/eś na to uwagę :) Dzięki, już poprawiam!

      Usuń
  15. tak myślałam i tak też zrobiłam:) wyszły pyszne!!!!!!!!!! dzięki za inspirację:)

    OdpowiedzUsuń
  16. No to ja i dzieciaki wybieramy placki ziemniaczane, bez cebuli, ale dla męża mogę zrobić wyjątek.
    Przepraszam, ale chyba na końcu miała być, środa a nie sobota tak??
    Tak tylko, pytam :)
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  17. ahahahaha dopiero teraz zauważyłam, że to z października, ale gapa ze mnie... :) Widząc Twój wpis na fb nawet mi przez myśl nie przeszło, że to już było :)

    OdpowiedzUsuń