Dzisiaj kolejna - szósta, ale zarazem i ostatnia - porcja wiedzy na temat prawidłowego żywienia dzieci. Ten odcinek został poświęcony temu, co i w jakich ilościach powinno znaleźć się na talerzu maluszka. Szczerze mówiąc (pisząc!), dzisiejszy program jest dla mnie najważniejszy ze wszystkich.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1000 pierwszych dni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1000 pierwszych dni. Pokaż wszystkie posty
"1000 pierwszych dni" - odc. 5 "Jedzenie poza domem"
Dziś, po tygodniowej przerwie, wyemitowano kolejny odcinek programu "1000 pierwszych dni". Był on w całości poświęcony temu, jak powinno wyglądać jedzenie maluszka poza domem.
Autorzy programu skupili się przede wszystkim na żywieniu dzieci przebywających w żłobku.
Autorzy programu skupili się przede wszystkim na żywieniu dzieci przebywających w żłobku.
"1000 pierwszych dni" - odc. 4 "Zachęcanie do jedzenia"
Dziś kolejna dawka informacji na temat prawidłowego żywienia dzieci. Czwarty odcinek serii "1000 pierwszych dni dla zdrowia" poświęcony został temu, w jaki sposób zachęcać oraz jak nie zniechęcić dziecka do jedzenia.
Oto, co powiedziała pani dr Aleksandra Piotrowska, psycholog dziecięcy z Uniwersytetu Warszawskiego:
Oto, co powiedziała pani dr Aleksandra Piotrowska, psycholog dziecięcy z Uniwersytetu Warszawskiego:
"W czasie pierwszych 1000 dni życia dziecka kształtują się jego naprawdę podstawowe oczekiwania, przyzwyczajenia i ustosunkowania wobec jedzenia. Wspólne przygotowywanie posiłków, pozwalanie dziecku na samodzielne wykonywanie pewnych czynności związanych z produktami, które potem będą zjadane, po pierwsze włącza małe dziecko w krąg aktywności rodziny, ale także sprawia, że rośnie zainteresowanie dziecka jedzeniem. To, w co się sami zaangażujemy, czemu poświęcimy własny wysiłek, czas i energię, jest następnie przez nas wyżej cenione, wyżej wartościowane.
Paulina Chylewska (prowadząca program): Kiedy przychodzą do Pani rodzice i mówią: "Nasze dziecko nie je", to jaka jest Pani pierwsza myśl?
Że mam oto do czynienia z kolejnymi sprawcami, czyli dorosłymi, którzy odpowiadają za to, że ich dziecko straciło zupełnie naturalne zainteresowanie jedzeniem.
P.Ch.: Pojawiają się pewnie takie wątpliwości: "To co zrobić, kiedy wiem, że to dziecko z jakiegoś powodu powinno jeść, bo jest odpowiednia pora jedzenia, bo musi jeść, żeby żyć, a dziecko jeść nie chce?"
Nie spotkałam jeszcze dziecka, które mając dostęp do jedzenia, umarło z głodu. Nie zdarza się w dzieciństwie anoreksja. A zatem uważajmy bardzo na moment, kiedy po raz pierwszy pojawia się w nas taka myśl "A może przekonać dziecko, a może jeszcze jedna łyżeczka za babcię a następna za kotka i pieska". To jest początek równi pochyłej, na dole której jest niechęć do jedzenia, protesty, życie rodzica, które w dużej mierze będzie kręciło się odtąd wokół tego, czy zjadł, ile zjadł, co zrobić, żeby zjadł.
P. Ch.: A jakie są te najczęściej popełniane przez rodziców błędy?
Błędy pojawiają się w końcówce pierwszego roku życia, bo zapewne było tak, że kilka pierwszych miesięcy dziecko jadło chętnie i dużo, potem matka zobaczyła, że zmniejsza się jego zainteresowanie jedzeniem, a przecież jest to rzecz zupełnie naturalna. Gdybyśmy my przez kolejne lata życia wchłaniali jak odkurzacz wszystko tak jak w pierwszym roku życia, to bylibyśmy jak ameby rozlewające się gdzieś po podłogach, bo nasze cielska byłyby tak ogromne, że żaden kręgosłup by przecież tego nie utrzymał. A zatem normalną rzeczą jest to, że pod koniec pierwszego roku życia zmniejsza się zapotrzebowanie dziecka na jedzenie. Trzeba też pamiętać, że dziecko to też człowiek. To nie jest automacik, który 5 razy dziennie razy 180ml jak rok długi i szeroki będzie gotów wchłaniać. Jeśli nie będziemy dziecka zmuszać i nie będzie się ono czuło poddane bardzo dużej presji, no i jeszcze jedna rzecz - nie będziemy mu co 10 minut wtykać biszkopcika, bananka, naprawdę nie będzie kłopotu. Musimy jednak zachować tutaj elastyczność, bo jednego dnia dziecko je chętniej i więcej, a drugiego mówi NIE - no to nie, nie ma żadnego zmuszania."
Ku pamięci - najważniejsze myśli:
POD KONIEC PIERWSZEGO ROKU ŻYCIA DZIECKA ZMNIEJSZA SIĘ JEGO ZAINTERESOWANIE JEDZENIEM!
DZIECKU NIE NALEŻY PODAWAĆ PRZEKĄSEK: BATONIKÓW, BISZKOPCIKÓW, CZEKOLADEK, CHIPSÓW MIĘDZY POSIŁKAMI!
DZIECKO TEŻ MOŻE NIE MIEĆ OCHOTY NA JEDZENIE!
W programie wypowiedziała się również pani Małgorzata Matuszczyk - dietetyk pracująca w Centrum Zdrowia Dziecka:
"Problem dzieci-niejadków często jeszcze bywa bagatelizowany i sprowadzany do podejścia "dajmy dziecku kanapkę w kształcie kwiatka, a będzie problem z głowy". Niestety w rzeczywistości tak różowo nie jest. Problemy z karmieniem mogą mieć różne przyczyny. Często wymagają szerszego spojrzenia.
Jeśli mamy takiego małego niejadka w domu, zwróćmy przede wszystkim uwagę na to, jak często dostaje ono posiłki, w jakich są one odstępach, ile ich jest na dobę, czy przypadkiem nie ma przekąsek i słodkich płynów między posiłkami, czy dziecko nie jest zabawiane w trakcie karmienia, czy nie je podczas oglądania TV, bo właśnie to są najczęstsze błędy i najczęstsze przyczyny tego, że pojawiają się problemy z karmieniem. Ich skorygowanie jest najprostszą i najkrótszą drogą do sukcesu."
Paulina Chylewska (prowadząca program): Kiedy przychodzą do Pani rodzice i mówią: "Nasze dziecko nie je", to jaka jest Pani pierwsza myśl?
Że mam oto do czynienia z kolejnymi sprawcami, czyli dorosłymi, którzy odpowiadają za to, że ich dziecko straciło zupełnie naturalne zainteresowanie jedzeniem.
P.Ch.: Pojawiają się pewnie takie wątpliwości: "To co zrobić, kiedy wiem, że to dziecko z jakiegoś powodu powinno jeść, bo jest odpowiednia pora jedzenia, bo musi jeść, żeby żyć, a dziecko jeść nie chce?"
Nie spotkałam jeszcze dziecka, które mając dostęp do jedzenia, umarło z głodu. Nie zdarza się w dzieciństwie anoreksja. A zatem uważajmy bardzo na moment, kiedy po raz pierwszy pojawia się w nas taka myśl "A może przekonać dziecko, a może jeszcze jedna łyżeczka za babcię a następna za kotka i pieska". To jest początek równi pochyłej, na dole której jest niechęć do jedzenia, protesty, życie rodzica, które w dużej mierze będzie kręciło się odtąd wokół tego, czy zjadł, ile zjadł, co zrobić, żeby zjadł.
P. Ch.: A jakie są te najczęściej popełniane przez rodziców błędy?
Błędy pojawiają się w końcówce pierwszego roku życia, bo zapewne było tak, że kilka pierwszych miesięcy dziecko jadło chętnie i dużo, potem matka zobaczyła, że zmniejsza się jego zainteresowanie jedzeniem, a przecież jest to rzecz zupełnie naturalna. Gdybyśmy my przez kolejne lata życia wchłaniali jak odkurzacz wszystko tak jak w pierwszym roku życia, to bylibyśmy jak ameby rozlewające się gdzieś po podłogach, bo nasze cielska byłyby tak ogromne, że żaden kręgosłup by przecież tego nie utrzymał. A zatem normalną rzeczą jest to, że pod koniec pierwszego roku życia zmniejsza się zapotrzebowanie dziecka na jedzenie. Trzeba też pamiętać, że dziecko to też człowiek. To nie jest automacik, który 5 razy dziennie razy 180ml jak rok długi i szeroki będzie gotów wchłaniać. Jeśli nie będziemy dziecka zmuszać i nie będzie się ono czuło poddane bardzo dużej presji, no i jeszcze jedna rzecz - nie będziemy mu co 10 minut wtykać biszkopcika, bananka, naprawdę nie będzie kłopotu. Musimy jednak zachować tutaj elastyczność, bo jednego dnia dziecko je chętniej i więcej, a drugiego mówi NIE - no to nie, nie ma żadnego zmuszania."
Ku pamięci - najważniejsze myśli:
POD KONIEC PIERWSZEGO ROKU ŻYCIA DZIECKA ZMNIEJSZA SIĘ JEGO ZAINTERESOWANIE JEDZENIEM!
DZIECKU NIE NALEŻY PODAWAĆ PRZEKĄSEK: BATONIKÓW, BISZKOPCIKÓW, CZEKOLADEK, CHIPSÓW MIĘDZY POSIŁKAMI!
DZIECKO TEŻ MOŻE NIE MIEĆ OCHOTY NA JEDZENIE!
W programie wypowiedziała się również pani Małgorzata Matuszczyk - dietetyk pracująca w Centrum Zdrowia Dziecka:
"Problem dzieci-niejadków często jeszcze bywa bagatelizowany i sprowadzany do podejścia "dajmy dziecku kanapkę w kształcie kwiatka, a będzie problem z głowy". Niestety w rzeczywistości tak różowo nie jest. Problemy z karmieniem mogą mieć różne przyczyny. Często wymagają szerszego spojrzenia.
Jeśli mamy takiego małego niejadka w domu, zwróćmy przede wszystkim uwagę na to, jak często dostaje ono posiłki, w jakich są one odstępach, ile ich jest na dobę, czy przypadkiem nie ma przekąsek i słodkich płynów między posiłkami, czy dziecko nie jest zabawiane w trakcie karmienia, czy nie je podczas oglądania TV, bo właśnie to są najczęstsze błędy i najczęstsze przyczyny tego, że pojawiają się problemy z karmieniem. Ich skorygowanie jest najprostszą i najkrótszą drogą do sukcesu."
Więcej informacji na www.1000dni.pl
Poprzednie odcinki znajdziecie tutaj:
ODCINEK 1
ODCINEK 2
ODCINEK 3
"1000 pierwszych dni" - odc. 3 "Rozszerzanie diety dziecka"
Dziś miało być o czymś innym...
Dziś nasz mały Smok kończy 8 miesięcy.
Niestety... Plany świętowania musieliśmy zamienić na plany opieki nad chorym Dzieckiem.
Dopiero co pożegnaliśmy "Trzydniówkę", a tu kolejne wirusisko... Gorączkujemy, biegunkujemy i na żadne fotki i uśmiechy nie mamy ochoty. Czekamy na lepszy czas...
Dzisiejszy odcinek telewizyjnej serii "1000 pierwszych dni" poświęcony był rozszerzaniu diety maluszków.
"1000 pierwszych dni" - odc. 2 "Karmienie piersią"
Tydzień temu pisałam o pierwszym odcinku telewizyjnego programu "1000 dni" (TUTAJ). Dziś ciąg dalszy - kilka ważnych informacji o karmieniu piersią:
Subskrybuj:
Posty (Atom)



