Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wstawanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wstawanie. Pokaż wszystkie posty

W komplecie


Udało się. Od wczoraj jesteśmy w domu w piątkę. Nie wierzyłam, że tak będzie, a jednak :)

Coraz sprawniejszy, coraz bystrzejszy

Dopiero dwa tygodnie temu Szymek postawił swoje pierwsze - bardzo niepewne - kroki, a już zrobił olbrzymie postępy. Podczas chodzenia nie wymachuje już tak bardzo rękami, żeby utrzymać równowagę. Potrafi tuptać i bawić się jednocześnie zabawką lub popijać wodę z bidonu. Wczoraj nastąpił kolejny przełom - Szymek samodzielnie wstaje. Bez niczyjej pomocy. Najpierw kuca, podpierając się rękami (robi tzw. pieska, o którym wspominała fizjoterapeutka), a później prostuje nogi. Ma z tego olbrzymią satysfakcję :) Ta nowa umiejętność bardzo ułatwia Mu zabawę - może się szybciej przemieszczać i nie potrzebuje pomocy osób trzecich.

Z pozycji poziomej do pionowej

Wczoraj wybrałam się z Szymkiem w odwiedziny. Pojechaliśmy do naszej dawnej szkoły rodzenia, gdzie prawie rok temu braliśmy udział w ostatnich przed przyjściem Synka na świat zajęciach.
Bardzo miło było zobaczyć p. Kasię, która pomagała nam podczas porodu i p. Justynę, która kilka razy służyła mi radą w kryzysowych sytuacjach związanych z karmieniem piersią.

Jak zwykle zostałam poproszona o opowieść na temat swojego porodu, żeby kobietki aktualnie uczestniczące w zajęciach przekonały się, że ten - bez wątpienia trudny -  moment w życiu dwojga ludzi jest również najpiękniejszym.

Przy okazji pobytu w szkole rodzenia załapaliśmy się na konsultację z panią Krystyną Mizuro - fizjoterapeutką.

Za kratkami :)

Jakiś czas temu (TUTAJ) pisałam o tym, że najwyższy czas pomyśleć o rozwiązaniach, które zmniejszą ryzyko zranienia się lub skaleczenia naszego Synalka w Jego własnym domu. 
Ostatnimi czasy jest Go coraz więcej. Wspina się coraz wyżej, mówi coraz głośniej, przemieszcza się coraz szybciej... Od kilku dni wdrapuje się na schody i oczywiście w ogóle nie zdaje sobie sprawy z niebezpieczeństwa, jakie Mu na nich grozi. Dlatego - w dość ekspresowym tempie - zakupiliśmy bramki.