Kiedy mam(y) ochotę na coś innego niż tradycyjny obiad, przygotowuję jakiś farsz - z tego, co akurat mam pod ręką, zagniatam ciasto na pierogi i lepię :) A żeby nie było nudno, wymyślam inne kształty niż mają tradycyjne pierogi.
Według "prawdziwego" przepisu ravioli powinny być malutkie, takie na jeden kęs, ale przyznam szczerze, że nie zawsze mi się chce. Lepienie pierogów jest przecież pracochłonne. Dlatego najczęściej wybieram opcję XXL, która zajmuje dużo mniej czasu :) Kroję ciasto na duże kwadraty, nakładam farsz i sklejam rogi.
Według "prawdziwego" przepisu ravioli powinny być malutkie, takie na jeden kęs, ale przyznam szczerze, że nie zawsze mi się chce. Lepienie pierogów jest przecież pracochłonne. Dlatego najczęściej wybieram opcję XXL, która zajmuje dużo mniej czasu :) Kroję ciasto na duże kwadraty, nakładam farsz i sklejam rogi.

