Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spotkanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spotkanie. Pokaż wszystkie posty

Zosia, Marysia i Szymek :)

Wczoraj doszło do skutku odkładane już kilka razy (z różnych powodów) spotkanie. Odwiedzili nas Ania i Adam, których mieliśmy okazję poznać w poczekalni gabinetu lekarza prowadzącego nasze ciąże. Żeby było jeszcze piękniej - obie miałyśmy wyznaczony termin porodu na ten sam dzień! Ania spodziewała się jednak bliźniąt, a to wielokrotnie oznacza wcześniejsze przyjście dzieci na świat. Nie inaczej było tym razem. Zosia i Marysia urodziły się prawie miesiąc wcześniej niż Szymek, w dzień imienin swojej mamy :)  I tym sposobem są starsze od naszego szkraba.

Brytyjskie odwiedziny


Wczoraj był naprawdę intensywny i bardzo miły zarazem dzień. Odwiedzili nas niezwykli goście - kuzynka mojego Męża ze swoją cudowną rodzinką. Niezwykłe jest to, że na co dzień mieszkają oni w Anglii, dokładnie w Bradford :) Spędzają właśnie wakacje w Polsce i postanowili spotkać się z nami :)

Z pozycji poziomej do pionowej

Wczoraj wybrałam się z Szymkiem w odwiedziny. Pojechaliśmy do naszej dawnej szkoły rodzenia, gdzie prawie rok temu braliśmy udział w ostatnich przed przyjściem Synka na świat zajęciach.
Bardzo miło było zobaczyć p. Kasię, która pomagała nam podczas porodu i p. Justynę, która kilka razy służyła mi radą w kryzysowych sytuacjach związanych z karmieniem piersią.

Jak zwykle zostałam poproszona o opowieść na temat swojego porodu, żeby kobietki aktualnie uczestniczące w zajęciach przekonały się, że ten - bez wątpienia trudny -  moment w życiu dwojga ludzi jest również najpiękniejszym.

Przy okazji pobytu w szkole rodzenia załapaliśmy się na konsultację z panią Krystyną Mizuro - fizjoterapeutką.

Coraz wyżej!














Szymek sięga coraz wyżej :) 
Od ok. dwóch tygodni prezentuje nam swoje kocie wygibasy. Robi mostki, huśta się i siada na kolankach. Coraz śmielej sobie poczyna :)

Poznań

Wczoraj wybraliśmy się do Poznania. Tylko ja i Szymek :)

Kraków :)


Szalony pomysł został zrealizowany.
Wczoraj byliśmy w Krakowie. 
4h jazdy do, 5h pobytu w i 5,5h z powrotem.
No naprawdę szaleństwo!
Ale takie pozytywne :)

Dzień Dziecka na wsi

Małe miasteczka i wsie mają do do siebie, że dużo się w nich dzieje - najczęściej wyłącznie z inicjatywy samych mieszkańców. Mamy zatem Jarmarki Wielkanocne, Dni Strażaka, Dni Kobiet, Mikołajki, Rowerowe Rajdy Sołtysów, wieczorki poetyckie i wiele, wiele innych innych równie ciekawych wydarzeń. 
Dzisiaj mieliśmy okazję uczestniczyć w Gminnym Dniu Dziecka. 

Mama w roli głównej?


Dziś Dzień Matki. 
Pewnie na wszystkich rodzinnych blogach właśnie o tym.
Nie będę się wyłamywać - u mnie też.
Jest jedno "ALE".
Mój Dzień Mamy, dodam: PIERWSZY, był zwariowany i niezbyt MÓJ...

Krótkie wakacje u Dziadków


Wczoraj wróciliśmy z Szymkiem z krótkich, bo tylko trzydniowych (ale za to intensywnych) wakacji u moich rodziców. Zawsze staramy się tam jeździć, kiedy mój Mężuś wybywa w delegację. Nie lubimy być sami - w towarzystwie zawsze raźniej, a i Dziadkowie mają wtedy szansę nacieszyć się wnukiem.

Spotkanie po latach...


Dziś był bardzo miły dzień. 
Odwiedziły mnie dwie koleżanki, które znam od ponad 20 lat!!!