Matka prawdziwa


Nie łudźmy się - te słodkie obrazki, które serwuje nam topowy świat blogowy (i nie tylko), to efekt niezwykle wytężonej pracy. Make up, ładny ciuch, fascynujące otoczenie, markowy gadżet... Matki są na nich jak z okładki czasopisma, a dzieci jak z katalogu - uśmiechnięte, czyste i przeszczęśliwe. Tylko takie zdjęcia zostają zauważone. No może jeszcze te, na których dzieci wysmarowane są całe jedzeniem lub błotem - ale umazanie to i tak musi być ściśle zaplanowane. Plama tu - tak, plama tam - już nie!.

Podwójne przyjęcie urodzinowe



Wiele dni przygotowań, kilka godzin szału, dwie godziny sprzątania i po pierwszej imprezie urodzinowej bliźniaków :) Powiem jedno - takie przedsięwzięcie to istne wariactwo!

Podwójny roczek


Ej, szkraby moje malutkie! Czy Wy wiecie, że właśnie skończyliście rok?! 

Pewnie nie macie o tym pojęcia. Sama mam wątpliwości typu - już? kiedy? jak? A jednak to prawda!

Żmija alergija



Nie ma nas, ale to nie znaczy, że dzieje się tak mało, że nie ma o czym pisać. Przeciwnie! Codziennie jest tyle spraw do ogarnięcia, że czasu na pisanie brak. Wiele razy chciałoby się przelać myśli i sukcesy dzieciaków na... komputer, ale zwyczajnie nie ma na to sił. Po całodniowym maratonie padam. 

Jedenastka


No, robaczki, został jeden miesiąc do Waszego roczku. W ferworze przygotowań do tej imprezy - zaproszenia, tory, menu... - czynię ostatnie miesięczne podsumowanie Waszego krótkiego acz intensywnego żywota.

Przeczołgani


Od niemal 3 tygodni po uszy w choróbsku...

10 miesięcy


Miesięcznica. Dziesiąta.
Dziś nie będzie długiego tekstu z podsumowaniem. Jestem tak Wami, szkraby, zmęczona, że nie mam ani siły, ani ochoty na pisanie. Ostatnimi czasy jesteście tak wymagający, że padam. Nudzi Wam się w domu. Wszystko już znacie - każdą zabawkę, każdy kąt. Niech już przyjdzie lato. Wypuszczę Was wtedy na trawę i hulaj dusza, piekła nie ma!