Rogaliki drożdżowe


Baaardzo długo nie wrzucałam żadnego przepisu. Przyczyną były potworne mdłości, które odbierały mi apetyt i chęci na myślenie o jedzeniu.
Mdłości nie minęły jeszcze zupełnie, ale są dużo znośniejsze, więc powoli wracam do kulinarnego świata. Wczoraj postanowiłam upiec kilka rogalików drożdżowych. Zrobiłam to z dwóch powodów. Raz - że są naprawdę łatwe w przygotowaniu, a dwa - wszystkie składniki miałam pod ręką. 


Potrzebne będą:
  • 1 kostka margaryny(Kasia)
  • 5 dag drożdży (pół kostki)
  • 1/3 szklanki ciepłego (ale nie gorącego) mleka
  • 4 łyżki cukru
  • 4 szklanki mąki
  • szczypta soli
  • 2 jajka
  • konfitura z pomarańczy, mus jabłkowy, powidła lub inny smakołyk, którym można wypełnić rogaliki (np. nutella, budyń, biały ser, owoce...)

Przygotowanie:

1. Rozpuścić w garnuszku margarynę.
2. Do ciepłego mleka wkruszyć drożdże i wsypać cukier. Rozpuścić.
3. Mąkę i sól wsypać do miski, dodać jajka, mleko z drożdżami i cukrem oraz roztopioną margarynę. Wszystkie składniki dokładnie połączyć.
4. Gotowe ciasto pozostawić do wyrośnięcia (ok. 1h).


5. Podzielić ciasto na kilka części (ja dzieliłam na 4). Każdą z nich rozwałkować. Ciasto powinno mieć kształt koła. Pokroić je na trójkąty (jak pizzę).

6. Na szerszy koniec nałożyć nadzienie i zwinąć rogaliki (w kierunku wąskiego końca).



7. Przełożyć rogaliki na blachę. Piec w temp. 180 stopni przez ok. 15-20 minut, aż zbrązowieją.

8. Na koniec można je polukrować i posypać np. orzechami.  

Szymek konsumował oczywiście jako pierwszy :)

Jeśli po wystygnięciu schowa się rogaliki do pojemnika, zachowają swoją świeżość i będą miękkie przez dłuższy czas.
Smacznego! :) 

20 komentarzy:

  1. Dzieki!! Akurat za mną chodziły :D
    Na pewno skorzystam z przepisu ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie przyjemnego pieczenia! :)

      Usuń
  2. Ja robiłam w sobotę, jednak część wypełniłam nutellą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu, ja piekłam rogaliki wczoraj, z makiem, też lukrowałam. Przepis mam bardzo podobny, prosty, a wypiek rzeczywiscie pyszny!
    Pozdrawiam i trzymam jutro kciuki (dobrze pamiętam?). Wyobrażam sobie Twoje, a własciwie Wasze, zniecierpliwienie i ciekawośc. Oby wszystko wypadło jak najlepiej. Może będziecie już jutro wiedzieć, czy tylko oglądać na wystawach te piękne sukieneczki, czy może decydować, które kupic w przyszłości:-)))
    Życzę udanego weekendu, dla mnie najbliższe 2 tygodnie to jak jeden długi weekend!!! Mam całą furę książek:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny zbieg okoliczności! :)
      Tak, tak - to jutro :) Mam nadzieję, że czegoś się dowiem, choć wiadomo - najważniejsze żeby było dobrze.
      Czekam na jakieś ciekawe propozycje książkowe, bo ja na razie stanęłam w miejscu. Przeczytałam wszystko, co miałam pod ręką i czekam na coś godnego polecenia.
      Przyjemnego i jak najdłuższego relaksu. Mam nadzieję, że te dwa tygodnie nie miną jak jeden długi weekend :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. rogaliki uwielbiam wszelkiej maści:) dobrze, że mdłości już zelżały, trzymam kciuki, żeby odpuściły zupełnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. No nie a ja właśnie potrzebuję czegoś słodkiego na gwałt :) Już mi ślinka cieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Klawiatura mi szwankuj :(

    Supr przpis na pwno wypróbuj
    Trzymam kiuki za jutrzjsza wizyt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jak kupne : W SUMIE NA PEWNO LEPSZE ALE IDEALNE :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądają pysznie, aż mi zapachniało rodzinnym domem. Moja mama robi własnie takie drożdzowe rogaliki... chyba muszę się skusić na zrobienie takich w weekend- na pewno się wypieką i nie bedzie zakalca, co mi się niestety zdarza ostatnio;) I może mój synuś się skusi by skosztować, akurat domowych wypieków nie odmawia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby miały zakalec :)
      Młodemu na pewno będą smakowały!

      Usuń
  9. Pani Kochana, pysznie wyglądają, a smakują pewnie jeszcze lepiej:) widzę, że do świata żywych wracasz! mm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pooooooooowwwwwoooooliiii... ;) Kulam się, kulam...

      Usuń
  10. Właśnie ciasto sobie rośnie:)
    Ślinka mi pociekła jak zobaczyłam te pyszności!!
    Mam nadzieję, że mi wyjdą i będą wszystkim smakowały. Oby mój synek i moja córcia też się tak zajadali jak Szymek!!
    Pozdrawiamy!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie smacznego!
      Daj znać, jak wyszły :)
      Miłego dnia!

      Usuń