17 miesięcy


Szymek ma już 17 miesięcy!
Robi się z Niego mały dojrzały mężczyzna :) 

Najbardziej cieszy nas to, że z dnia na dzień pojawiają się w Jego słowniku nowe słówka (a raczej półsłówka), którymi komunikuje się z nami bez problemu. Ostatnio na topie jest "au", czyli auto. Codziennie rano, kiedy się budzimy, pytam Go, gdzie jest Tata, a Szymek odpowiada "tata... nieee... au!", co w wolnym tłumaczeniu oznacza, że Taty nie ma, pojechał do pracy, oczywiście autem, i wróci na obiadek :)
W końcu nadszedł też ten moment, że nasz Synek reaguje słowem, kiedy zauważa któreś z nas na horyzoncie. Wcześniej trzeba było nakłaniać Go do tego, aby powiedział "mama" czy "tata" - teraz sam woła :)


Nadal jest ogromnym łakomczuchem. Jadłby co chwilę. Upodobał sobie samodzielne jedzenie, co jeszcze bardziej spotęgowało Jego apetyt. Uczę Go posługiwania się widelcem i łyżeczką i mamy już na swoim koncie małe sukcesy (pewnie napiszę o nich niebawem).

Śpi sam w swoim pokoju i zazwyczaj przesypia całe noce. W ciągu dnia nadal zalicza drzemkę, ale trwa ona zdecydowanie krócej niż dawniej - max 1,5h, najczęściej godzinkę. Regeneruje się już bardzo szybko, czego niestety nie można powiedzieć o mnie :) Sukcesem jest też to, że wróciliśmy do samodzielnego zasypiania. Już nie trzeba siedzieć z Nim w pokoju, aż "odpłynie". Można spokojnie wyjść, a Szymek po chwili zapada w sen :) To naprawdę duże ułatwienie dla mnie w ciągu dnia, a i wieczór upływa nam wszystkim w spokojniejszej atmosferze.

Uwielbia towarzystwo. Kiedy ma okazję pobawić się z innymi dziećmi, jest w siódmym niebie :) Mam nadzieję, że gdy pojawią się bliźniaki, nie odmieni Mu się. 
Ostatnio byliśmy u znajomych, którzy mają dwóch chłopców - trzylatka i czteromiesięczniaka. Szymek bawił się z nimi fajowo. Młodszego głaskał po główce i bujał w leżaczku :) Starszego bacznie obserwował, ale nie ze strachem, raczej z zaciekawieniem. Czuł się w ich towarzystwie bardzo naturalnie.

Ma oczywiście swoje humory i wymagania. Bywa męczący i uparty. Kiedy wychodzimy na spacer, często ucieka z piskiem i uśmiechem na ustach. W domu, kiedy nie chce czegoś zrobić, potrafi schować się w kącie i udawać, że Go nie ma. Spryciarz! Na szczęście zawsze znajdzie się coś, co odwróci Jego uwagę, czym można Go zająć :)

Ach! Uroki macierzyństwa! :)

 

18 komentarzy:

  1. Twoje comiesięczne podsumowanie przypomina mi,ze,i ja je musze zrobić,bo moja córka ur 19 sierpnia 2012:)
    Szymek zuch chlopak. Zazdroszczę baardzo samodzielnego zasypiania:)
    Pozdrawiam całą piątkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie podsumowania to świetna pamiątka. Kiedyś zastanawiałam się, czy po skończeniu przez Szymka roczku mam robić je co miesiąc, czy może co pół roku... Jednak On nadal tak szybko się zmienia, że pisząc co kilka miesięcy zapomniałabym o wielu rzeczach :)
      I my pozdrawiamy! :)

      Usuń
  2. Super, że Szymek robi coraz większe postępy ;) A ja cały czas nie mogę napatrzeć się na jego oczęta!
    Oj będzie miał chłopak powodzenie u dziewczyn ;D

    Paulina(Paula)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Oby nie za duże to powodzenie, bo chłopakowi w głowie się przewróci ;)

      Usuń
  3. Szymek jest cudny! I te jego loczki :)
    Jejku jak te miesiące szybko leca.
    Pozdrawiamy!
    PS: niedawno Szymek snil mi się, pytał czy moze się pobujać z Polcia na huśtawce :)
    Niby nic nadzwyczajnego, tylko daje to do myślenia jak blogsfera stała się częścią Naszego życia ze juz nawet w snach pojawiają się osoby wirtualnie Nam znane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesamowita sprawa! Mnie to się jeszcze nie zdarzyło...
      A pohuśtałby się na pewno i to z wielką chęcią :)

      Usuń
    2. na pewno będzie rozsądny w tej kwestii ;)

      Usuń
  4. Super chłopaczek z Niego! Muszę mojego zacząć uczyć jeść samemu, na pewno mu to sprawi ogromną frajdę. Buziaki Szymuś! Zdrowy rośnij! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego samodzielnego zasypiania zazdroszczę :) My jak na razie musimy ślęczeć nad łóżeczkiem..czasem 10 minut...a czasem nawet i godzinę! Powiedz mi, jak to zrobiłaś?
    P.S. Szymuś uroczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mieliśmy taki etap i to jeszcze niedawno. Tłumaczyliśmy Szymkowi, że jesteśmy, że nic złego się nie dzieje i w pewnym momencie po prostu zaufał/przyzwyczaił się, że takie samodzielne zasypianie nie jest złe. Życzę powodzenia! :)

      Usuń
  6. Mój usypial sam ale na podłodze z kocykiem co mi pasowalo bo jednak sam ;-)
    Niestety od kilku dni poprzestawiało mu się i zasypia kladzac się zucajac itp. na mnie
    Nie za bardzo mi to odpowiada boje się aby nie udezyl mnie w brzuch ...
    Mam nadzieje ze uda mi się nauczyć go zasypiać samodzielnie w lozeczku nim mala się urodzi.
    W terminie porodu Igor będzie miał ok 19msc.

    Super ten wasz synus.
    Możesz byc dumna z siebie ze udało się wam tak go wychować oby tylko tak dalej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, musisz uważać na siebie, i na córcię oczywiście! Byłoby cudownie, gdyby Twój synek nauczył się samodzielnego zasypiania jeszcze przed porodem, byłoby to dla Ciebie dużym ułatwieniem. Po pojawieniu się małej i tak może być trudno. Ja też się tego boję...

      Usuń
  7. Tak bym chciała się już z Ola komunikować bo to ciągłe yyyyyy utrudnia porozumienia a na razie to mama i tata wymuszone czasem się uda powtórzyć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie przyjdzie z dnia na dzień :)

      Usuń
  8. Szymek słodki. Niedługo z półsłówek zrobią się zdania :) buziak dla Was.

    OdpowiedzUsuń
  9. Warto dokumentować postępy dziecka, tym bardziej, ze kazdy miesiąc przynosi coś nowego;) Jeju, ale Szymek jest samodzielny! Sam zasypia w swoim pokoju... mysle, ze to wynika też z tego, że w drodze maluszki i musiał się przestawić. A dzieci mają niesamowitą zdolność uczenia się nowego i często tak jest, że chyba wyczuwają więcej i wiedzą na co sobie mogą pozwolic. Mój np wie, ze mama ma miękkie serce i wystarczy w nocy zapłakać a ja już wstaję, wyciągam z łóżeczka i zabieram do dużego łóżka. Przy drugim maluszku nie popełnię takich błedów(ttaaak, jasne;)

    A piszesz jeszcze coś poza blogiem, mam na myśli na papierze, tak dla siebie? Po staremu, pamiętnik, dziennik itp?:)

    OdpowiedzUsuń
  10. takie zestawienia są bardzo fajne :-) ja często sobie porównywałam osiągnięcia moich dzieciaków w poszczególnych miesiącach :-))))
    oj wraca się do takich zapisków :-))))

    OdpowiedzUsuń