Coraz sprawniejszy, coraz bystrzejszy

Dopiero dwa tygodnie temu Szymek postawił swoje pierwsze - bardzo niepewne - kroki, a już zrobił olbrzymie postępy. Podczas chodzenia nie wymachuje już tak bardzo rękami, żeby utrzymać równowagę. Potrafi tuptać i bawić się jednocześnie zabawką lub popijać wodę z bidonu. Wczoraj nastąpił kolejny przełom - Szymek samodzielnie wstaje. Bez niczyjej pomocy. Najpierw kuca, podpierając się rękami (robi tzw. pieska, o którym wspominała fizjoterapeutka), a później prostuje nogi. Ma z tego olbrzymią satysfakcję :) Ta nowa umiejętność bardzo ułatwia Mu zabawę - może się szybciej przemieszczać i nie potrzebuje pomocy osób trzecich.



Duma rozpiera nas nie tylko z powodu tych fizycznych umiejętności. Z dnia na dzień Szymek coraz więcej rozumie, coraz więcej komunikuje. Można już "dogadać się" z Nim w pewnych podstawowych kwestiach. Mnie osobiście cieszy też to, że nasz - do tej pory oszczędny w okazywaniu uczuć - Synalek uwielbia ostatnio rozdawać całusy, robić "aja" i przytulać się z zaskoczenia. 


W kwestii zębów nic się nie zmieniło. Nadal ciężki czas dla nas wszystkich. Trzy trójki wciąż w natarciu i ani myślą się przebić. Reszta rośnie w ekspresowym tempie. Marzę o chwili spokoju...

11 komentarzy:

  1. może na zeby pomoga chrupki kukurydziane albo sucha pietka. u nas świetnie zdały się cgrupki kukurydziane, które pomogły prawie bezbolesnie w zabkowaniu. bardzo się cieszę z postepów szymka, bo wiem ile to znaczy dla matki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeeeeny ale cudowny na drugim filmiku !!

    OdpowiedzUsuń
  3. Całusków i tulenia najbardziej nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :))) jak buzi słodko daje!!!!!! Mój łobuz też się ostatnio zaczął przytulać, czekamy na powrót całusów! :) Buziaki zatem!

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodziak Mały :) Gratulujemy wszystkich nowych umiejętności :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze, oby zębowy koszmar minął jak najprędzej, bo przy tym można sie wykończyć....Ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. sama radość z takiego małego smyka :) aż się serducho raduje jak oglądam te filmiki a w taki ponury dzień to naprawdę zbawienie :)
    Paula.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ech.. co ja mogę napisać... że z nastolatką jest łatwiej, niekoniecznie :(

    OdpowiedzUsuń
  9. slodki i piekny:-)) mysle,ze niedlugo maluchy nasze stana sie na tyle samodzielne,ze rozpocznie sie odcinanie kuponow od macierzynstwa:P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale słodziak fajny z Szymka! taki tuptuś słodki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jej jest taki pocieszny! :)

    OdpowiedzUsuń