Dwa wariaty


Znalazłam kilka śmiesznych fotek sprzed kilku dni - tak na poprawę humoru.
No bo powiedzcie sami, czy ja mogę mieć nudno z takimi wariatami??? :)


































A wczoraj nasz pełzający Syn "wpłynął" pod stół i świetnie się tam bawił :)




  
Ja nadal niewyspana, zmęczona do granic, dobita dzisiejszą pogodą, ale trzymam się dzielnie i ładuję pozytywną energią - płynącą choćby z tych zdjęć.

13 komentarzy:

  1. haha uśmiałam się :)

    drugie zdjęcie w drugim rzędzie zdaje się odpowiadać na Twoje pytanie..."pfff mama nie żartuj!" :D

    OdpowiedzUsuń
  2. wykapany tatuś :)
    mój Franek zaczyna przygodę z siedzeniem jutro wracam do pracy i korzystam z okazji do obserwowania jego poczynań...
    bo coraz mniej mnie będzie :(

    zapraszam na nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podaj namiary na swego bloga, bo przez G+ nie mogę wejść :(

      Usuń
  3. Boscy :) a jacy podobni do siebie na pierwszym zdjęciu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie takie wybrałam, żeby nie mogli się siebie wyprzeć ;)

      Usuń
  4. oj ma zadatki na aktora ten Wasz szkrabik:)a na ten uśmiech z 2 ząbkami to się rozpływam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. haha, jakbym widziala mojego męża. Też błaznuje z synkiem. Fajnych masz facetów w domu;)!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdjęcia taty miażdżą system :D

    OdpowiedzUsuń