Poniedziałkowe obniżenie nastroju


No i doigrałam się. 
Pochwaliłam, ucieszyłam się, że kilka dni temu nocka taka ładna. Że cała przespana. Że Dziecko szczęśliwe, a Mama wypoczęta.
Dzisiejsze spanie... No cóż, najdelikatniej rzecz ujmując, pozostawiało wiele do życzenia...

Szymek budził się średnio co 10 minut, więc nie byłam w stanie zasnąć nawet na chwilkę. 
Nie wiadomo było, o co Mu chodzi. Podejrzewam, że po części to sprawka wczorajszego dnia. Tyle wrażeń, tulu ludzi. Babcie, ciocie, kuzyni - wszyscy chętni do noszenia i zabawiania...
Rozpoczęłam dzień z wielkim ziewem, podkrążonymi oczami  i kiepskim nastawieniem do świata.
Tak bywa...
Bezsenne noce to jeden z minusów wpisanych w macierzyństwo...

W dodatku dzisiaj znowu jesteśmy sami :( Mąż w delegacji - radź sobie kobieto sama...

Eee tam. 
Takie życie.
Nie zawsze jest pięknie i kolorowo.

W tej chwili Szymek śpi - oby odespał chociaż część nocki.
Pranie wstawione.
Obiad zaszykowany.
Teraz chwila odpoczynku dla mnie.
   

Na szczęście w zeszłym tygodniu dojechały materiały na roczkowe zaproszenia. W pięknych - bardzo optymistycznych kolorach. Chyba skupię się na ich przygotowywaniu. Dla mnie to relaks i odskocznia od czarnych myśli. A ich dzisiaj sporo...


23 komentarze:

  1. Bardzo dobrze znam ten stan.
    Jutro będzie lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie jutro będzie lepiej!
    U mnie troche lepiej już.

    Widzę, że gotowa do robienia zaproszen! Ja dzis skladam nasze do kupy i jutro zaprezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umieram z ciekawości - na pewno zajrzę! :)

      Usuń
  3. są i takie nocki, niestety. Mój berbeć obudził się o 5.05, w doskonałym humorze, nie rozumiał, że mama chce spać, chociaz do 6 rano!
    może jutro będzie lepsza noc;) Uroki dzieciństwa. Za to uśmiech dziecka wszystko wynagradza i za serce chwyta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wynagradza, z pewnością.
      Ja tylko narzekam na to, że z tego niewyspania sił powoli brakuje...

      Usuń
    2. czasami jest ciężko i ma się dość - ale tylko w takich chwilach, kiedy brak tych sił, kleją się oczy z niewyspania. Ale dzieci szybko rosną i niedługo nasze maluchy bedą przesypiały całe nocki, a my będziemy się byczyć ^^

      Usuń
    3. Tak, tak - a kiedy już dorosną, to jeszcze zatęsknimy za tymi nieprzespanymi nockami. Pewnie nieraz powspominamy obecne chwile ze łzą w oku :p

      Usuń
  4. Zyczymy dużo koloru, niech życie Cie rozpieszcza! :) :*

    OdpowiedzUsuń
  5. mój Franek ma prawie 7 miesięcy i nie miałam nocy by była cała przespana...
    i nie potrafię uwierzyc tym mamom które mówią że ich dzieci od urodzenia przesypiają całe noce!!!
    może kiedyś nadejdzie taka i mam nadzieję że jak najszybciej bo w środę wracam do pracy i wolałabym się jednak wysypiać :)
    pozdrawiamy i zapraszamy...

    OdpowiedzUsuń
  6. Bywa i tak... Ale po burzy wychodzi tęcza także może dzisiaj będzie błoga noc :) Ciekawa jestem tych zaproszeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale świetne materiały, życzę owocnej pracy i czekam na efekt końcowy... a na chandrę może coś słodkiego... ta babka z konfiturką pomarańczową już się skończyła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było szans, aby dotrwała do dzisiaj ;)

      Usuń
  8. Głowa do góry, będzie lepiej!
    A może kolejne ząbki wyrzynają się Szymkowi i stąd ten nocne kłopoty ze snem?...

    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jednak nie zęby - w dzień było ok.
      Buziaki!

      Usuń
  9. U nas też nieciekawie, bo jakiś wirus dopadł F.:( Wysoka temperatura, biegunka, ból brzuszka...Pierwszy raz nas to spotkało, więc jest nerwówka. O minionej nocce nawet nie chcę myśleć, boję się co będzie dzisiaj.
    Ale damy radę! I Ty też dasz! Jutro będzie lepiej!Jutro roczek F., więc musi być dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bidulek! :( Ściskam Was mocno, a F. życzę duuużo zdrówka!
      To już rok! :) Mały mężczyzna!

      Usuń
  10. U nas też podobnie, choć pobudki trochę rzadsze :)
    Czekam z niecierpliwością na zaproszenia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U nas też senne koszmarki. Odkąd rozszerzyłam dietę w nocy jakieś jaja. Młody budzi się co chwilę :( I w dzień się zrobił marudny. Już nie wiem czy to dieta czy zęby :((
    Już nie mogę się doczekać efektów Waszych przygotowań do świętowania! Zapowiada się cudnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pogoda też do bani, więc tym bardziej człowiek śpiący :/

    OdpowiedzUsuń