Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sesja ciążowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sesja ciążowa. Pokaż wszystkie posty

Sesja ciążowa - w komplecie


Czas na ostatnią część naszej rodzinnej sesji ciążowej. Tym razem na zdjęciach zagościł Szymek. Pisałam już wcześniej, że zachęcić go do pozowania - z nami czy samodzielnie - było baaardzo trudno. Na każdą naszą prośbę reagował głośnym "nie, nie, nie!!!". Na szczęście kilka zdjęć wyszło. Zresztą jestem zwolenniczką takich nieustawionych, spontanicznych fotek, więc nie przeszkadza mi, że gdzieś jest odwrócony czy spogląda w inną stronę.

Od tamtej chwili minął już ponad miesiąc (ale ten czas leci!). Wklejając dziś na te zdjęcia, doznałam szoku - mój brzuszek był wtedy taki mały (a wówczas wydawało mi się, że już robi wrażenie). Obecnie jest dwa razy większy! :) 

Sesja ciążowa - foty z mężem


Nie będzie w najbliższym czasie lepszego dnia na te zdjęcia. 
Dokładnie 17 lat temu nasze drogi się spotkały. Na zawsze splotły się ze sobą nasze losy. I choć łatwo nie było, choć nie zawsze było nam ze sobą po drodze, to udało się.
Dokładnie 7 lat temu powiedzieliśmy sobie najpiękniejsze i najważniejsze "tak". Od tego momentu zawsze razem, zawsze dla siebie. Jak zwierzęta stadne - uzależnione od swojej obecności, usychające w momentach rozłąki...
Dziś już nie sami. Pomiędzy naszymi nogami plącze się małe stworzonko, które wołając do nas "mama, tata", nadaje sens każdemu dniu. W moim brzuchu dwie istotki, które nie mają jeszcze pojęcia, kim jesteśmy, ale już czują, że nie są same. 
Cud. Nasze życie to mały, niewiele znaczący dla innych cud. Dla nas ten cud to najlepsze, co mogło nam się w życiu trafić.

Sesja ciążowa - ja i bliźniaki


Żałuję. Żałuję, że w ciąży z Szymkiem nie zdecydowałam się na taką sesję. Mamy kilka pięknych fotek, które zrobiliśmy sobie sami (na szczęście!), ale to nie to samo. I choć należę raczej do osób wstydliwych i zamkniętych w sobie, polecam każdej przyszłej mamie taką sesję ciążową, zwłaszcza sesję z Kasią. Dla mnie była to naprawdę wielka przyjemność i niewielki stres (w trakcie, bo przed to i owszem). Dzięki przesympatycznej i uroczej Basi, która wykonała mi piękny makijaż, czułam się wyjątkowo i kobieco. Już teraz wiem, że to będzie cudowna, wyjątkowa pamiątka z tego pięknego, błogosławionego czasu. 

Kulisy sesji ciążowej


Naszą sympatię do Kasi i jej fotograficznych umiejętności wielu z Was już zna. Nic zatem dziwnego, że i tym razem, decydując się na upamiętnienie naszej niezwykłej ciąży, wybraliśmy ponownie ją.