Poznań

Wczoraj wybraliśmy się do Poznania. Tylko ja i Szymek :)

Cele podróży dwa.
Pierwszy: spotkanie z Kasią i jej córeczką Zosią z www.kasiamazosie.blogspot.com.
Kolejna blogerka poznana w realu :)
Dziewczyny przyjechały na tydzień do Wielkopolski - na co dzień mieszkają w stolycy ;)
Było przesympatycznie. Kolejny raz przekonałam się, że mama z mamą zawsze się dogada, a tematów do rozmów nigdy nie zabraknie :)
Spędziłyśmy miły czas najpierw przy kawce/herbatce i ciachu, a później na spacerze brzegiem Malty.

Zosieńka ma 7 miesięcy
Jest przeuroczą pogodną dziewczynką, 
a jej oczy po prostu zachwycają :)
 
A oto Zosia z Mamą :)
 Nasze ciacho ;)
 Szymkowi spodobał się cukier w saszetce :)
 Dzieciaczki wykazywały zainteresowanie swoim towarzystwem. 
Wyciągały do siebie ręce i słały uśmiechy.


 Nad Maltą było cudnie. Ożyły wspomnienia, kiedy to pierwszy raz spacerowaliśmy tam z moim przyszłym Mężem...

A tutaj 11 lat temu tańczyliśmy z Mężem w ciepłym wiosennym deszczu...















Dzięki, Kasiu, za miłe towarzystwo! Mam nadzieję, że jeszcze nadarzy się kiedyś okazja, abyśmy się ponownie spotkały!

Drugi cel podróży - spotkanie z koleżanką ze studiów, jej 2,5-letnim Synkiem i 7-miesięcznym brzuszkiem (też płci męskiej) ;)
Uwielbiam te nasze rozmowy! Mamy podobne priorytety i spojrzenie na macierzyństwo. Wyjeżdżam od niej zawsze z przeświadczeniem, że to, co i jak robię, robię właściwie...

Do domu zajechaliśmy padnięci - emocje, podróż, upał - wiadomo.
Szymek spał wyjątkowo długo i mocno - chyba rzeczywiście dzień pełen wrażeń Go zmęczył.

A dziś znowu upał. Spacer zaliczyliśmy zaraz po śniadaniu, żeby uniknąć żaru lejącego się z nieba. Cóż... I tak było gorąco!
     

13 komentarzy:

  1. W takim ukladzie bylo spotkaniowo :) moja babcia by powiedziala ze dostalas pewnie kociej mordki od gadania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W poznaniu nigdy nie byłam, ale może kiedys? Spotykanie mam z którymi zna sie tylko przez bloga to świetna sprawa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super są takie spotkania. W weekend sama zaliczyłam jedno! :) A na Malcie byłam tydzień temu...w weekend....ludzi tyle że przejść nie można, w ciągu tygodnia pewnie lepie. Dzieciaczki przesłodkie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było aż tak źle, ale wiem, że czasami jest tam duuużo za dużo ludzi :)

      Usuń
  4. super spotkanie!
    zazdroszczę :):):)

    http://islandofflove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale super!
    Widać, że Szymusiowi spodobała się nowa koleżanka :D
    Marzę o takim spotkaniu z innymi blogowymi mamami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Młody zadowolony jak widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. O, jaka miła relacja! :)
    My również bardzo pozytywnie wspominamy spotkanie z Wami! Bardzo sympatyczne z Was osóbki! :) Szkoda, że tak daleko od siebie mieszkamy, bo na pewno okazji do spotkań byłoby więcej!

    My posta z naszymi wrażeniami z Malty opublikujemy dopiero po przyjeździe, jak się ogarniemy ze wszystkim, czyli pewnie we wtorek.

    Gorąco Was pozdrawiamy i ślemy całusy!

    OdpowiedzUsuń