Migawki z wakacji u dziadków

Przez 5 dni byliśmy u dziadków Szymka. 
Jak było? Swojsko, wiejsko i sielsko - chociaż to większa mieścina niż nasza wieś ;) Szkoda tylko, że pogoda nie dopisała, ale na to nic poradzić nie można...
Dziś krótka relacja z tego, co nas tam spotkało i otaczało.

Spotkanie z malutką żabką


Śniadanie prosto od swojskiej kury :) 




 Spacer z makiem



Ekologiczne warzywa w ogródku dziadków.


I czereśnie. Duuużo czereśni...




 ...którymi się zajadaliśmy...





...i które lądowały w słoikach, aby móc konsumować je zimą :)


Było miło, ale tęsknimy już bardzo za Mężo-Tatą i domkiem, więc właśnie pakujemy walizy i wyjeżdżamy.

PS. Moja mama wróciła przed chwilą z pracy z bukietem kwiatów od swoich dzieci. Koniec roku szkolnego! Wakacje! Gdybym chodziła do pracy, dzisiaj byłby dla mnie najszczęśliwszy dzień w roku ;) 

22 komentarze:

  1. Jejku, ale u Was tam est cudownie. Zazdroszczę tych małych żabek, czereśni, zapachu wsi i spokoju!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia,piękne czereśnie,tez taką miałam u moich dziadków na ogródku a zimą uwielbialam kompoty.fajnego masz synka,pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym, żeby Szymek miał właśnie takie wspomnienia...
      Dzięki!

      Usuń
  3. Takie wakacje to marzenie małych i dużych :D sama bym chętnie poleniuchowała i czereśni się objadła! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak dzieciaki zaczely wakacje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przesliczne zdjęcia:) te z żabką mnie rozbroiły:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Nie lada wyczynem było zrobić jej zdjęcia - taka szybka i zwinna była :)

      Usuń
  6. Obyście częściej wyjeżdżali :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie, że wakacje (choć przymusowe i bez Taty-Męża) się udały!

    Czereśnie uwieeeelbiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale tam ładnie! Wymarzone wakacje dla szkraba. Zapachniało latem z tych zdjęć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nasze zdjęcia "pachną" :)

      Usuń
  9. Ale Szymek pięknie wcina jajo :) czy on wszystko tak chętnie je? U nas ostatnio problem z obiadem, buźka mocno zamknięta i żadne warzywko nie przedże sie do środka ;) Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej wszystko, chociaż zdarza się, że pierwszy kęs wywołuje grymas na twarzy i jedzenie zostaje wypchnięte z buzi. Kiedy nowy smak zostanie zaakceptowany - nie ma problemu.
      Nie ukrywam, że bardzo mnie to cieszy :)

      Usuń
  10. Pięknie zjada jajeczko. Mój nim pluje dalej niż widzi :D
    A po czereśniach go czyściło :P

    Zdjęcia śliczne, jak zawsze u Was :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      U nas po czereśniach (odpukać) spokój!

      Usuń
  11. Przepraszam bardzo, ta swojska, wiejska, sielska wieś to najmniejsze miasto Wielkopolski;) .... mama Mai

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudne wakacje!!!! Zazdrościmy ekologicznych warzyw.
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale Wam fajnie - sielsko, anielsko!

    OdpowiedzUsuń