Urodziny Szymka już dawno za nami, ale kilka osób pytało o książkę, która pojawiła się na jednym ze zdjęć na IG, więc i wpis o niej być musi.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książka dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książka dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Książkowe hity Szymka
W myśl zasady "Dziecko, które czyta (któremu się czyta), stanie się dorosłym, który myśli" nieustannie kompletujemy biblioteczkę Szymka. Dokupujemy sami lub dostajemy w formie prezentu (takie lubimy bardzo!). Szymkowe półki uginają się już pod ciężarem lektur, a nam wciąż mało :)
Z wizytą w miasteczku Sprężyna Zdrój
Miniautko, którym Szymek uwielbia się bawić, kolejny raz znalazło zastosowanie! Bez trudu porusza się po uliczkach namalowanych ręką Stephena Lompa i czuje się tam wyśmienicie :)
Słyszy, ale czy słucha?
Czytamy Szymkowi na dobranoc od bardzo dawna (tzn. zazwyczaj czyta mężuś, bo to on usypia syna). Nieraz zastanawialiśmy się czy ma to sens. Szymon nie wydawał się zainteresowany. Mąż śmiał się, że mógłby poczytać mu instrukcję obsługi odkurzacza i efekt byłby ten sam. Nawet ja - nauczycielka, miłośniczka książek - powątpiewałam w sukces tej czynności. Oczywiście, wierzę w sens czytania książek w ogóle, ale nie miałam wcześniej doświadczenia z tak małymi dziećmi. Teoria teorią, ale liczy się wynik.
"Książka? My love!" - wyniki konkursu
Zgodnie z obietnicą - dziś, w Światowym Dniu Książki, ogłoszenie wyników książkowego konkursu.
Pod uwagę zostało wziętych 36 odpowiedzi. Niektóre z nich były króciutkie, inne bardzo obszerne - każda natomiast na swój sposób chwytająca za serce.
Po niemal całonocnych przemyśleniach i biciu się z myślami - wybrałam. Oto zwycięzcy!
Odkrycie miesiąca - Tullet
Tulleta wcześniej nie znałam. Widziałam jego książki na stronach wydawnictwa, kojarzyłam okładki, ale do ręki nigdy nie wzięłam. Nie przywiązywałam do nich uwagi z prostego powodu - myślałam, że w naszym domu jeszcze na nie za wcześnie.
Przygotowując dla Was książkowy konkurs, podjęłam współpracę z Wydawnictwem Babaryba, które obejmuje swoim patronatem m.in. książki Tulleta. W ramach współpracy otrzymaliśmy do recenzji 3 tytuły tego autora - "Kolory", "Naciśnij mnie" i "Turlututu. A kukuu, to ja!".
W wielkim skrócie - wpadłam w zachwyt! Gdybym miała wskazać powód tej reakcji, powiedziałabym "bo to książki ZUPEŁNIE inne od pozostałych".
W wielkim skrócie - wpadłam w zachwyt! Gdybym miała wskazać powód tej reakcji, powiedziałabym "bo to książki ZUPEŁNIE inne od pozostałych".
Subskrybuj:
Posty (Atom)


