Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cukrzyca ciążowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cukrzyca ciążowa. Pokaż wszystkie posty

Jednak nie szpital

Przynajmniej na razie.

Ale od początku. 
Jako że wynik obciążenia glukozą wyszedł  za wysoki, musiałam skonsultować się z diabetologiem-ginekologiem. Niestety w Lesznie takowego nie ma, więc kolejny raz byłam zdana na Poznań. Odwiedziłam już tamtejszą poradnię przy Polnej w ciąży z Szymkiem, więc przynajmniej wiedziałam, czego się spodziewać. Zaskoczył mnie jednak fakt, że tym razem kazali stawić się ze spakowaną do szpitala torbą. Na to nie byłam gotowa. Przez dwie nocki niemal nie zmrużyłam oka, cały czas myśląc o tym, co będzie, jeśli mnie tam zatrzymają - nieważne jak długo. Torbę spakowałam, ale postanowiłam schować ją na dnie bagażnika, żeby nie zapeszać.

Cukrzyca ciążowa


W piątek robiłam test obciążenia glukozą. Wspomnę tylko, że picie tego świństwa było ohydne. Zniosłam je dużo gorzej niż w ciąży z Szymkiem. Biorąc sobie do serca rady niektórych dziewczyn, zabrałam ze sobą cytrynę, która miała zniwelować mdły smak glukozy. Niestety nie było mi dane spróbować tego połączenia, bo pielęgniarka zabroniła :/ Podobno cytryna zaniża wynik. Ciekawe - jedni mogą, inni nie... Że też zawsze muszę trafić gorzej...