Przepadłam!

Kto z Was lubi wycinać, wydzierać, naklejać, przypinać...?
Kto z Was ma w swoim domu tysiące kartek i karteczek, kartoników, guzików, koralików, naklejek, metry sznurka i wstążek?
Kto z Was lubi dostać, wręczyć, a może i zrobić kartkę? Taką z każdej, nawet najmniej oczywistej okazji?

Tak, tak - ja też! :)


Do tego stopnia lubię "kartkować", że już teraz myślę o tym, co zrobię na Gwiazdkę :) Zaczynam maniakalnie przeglądać sklepy internetowe z papierami. A tam - kolorowy zawrót głowy! Sezon świąteczny w pełni!
Jakiś czas temu natknęłam się w jednym z takich sklepów na cudeńko, na punkcie którego zwariowałam.


Przepadłam! Zamarzyłam o maszynce Sizzix Big Shot! Aż głowa boli na samą myśl, co ona potrafi! Z nią tworzenie kartek byłoby wyłącznie przyjemnością! Kilka obrotów korbką i papier przyjmuje idealne kształty. Ech... Rozmarzyłam się :)
Niestety, jest jedna wada. Cena... Sama maszynka to jeszcze pół biedy. Gorzej rzecz się ma z akcesoriami. Każdy wykrojnik czy płytka do embossingu to dodatkowe kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych. Dlaczego to, co naprawdę fajne, musi tyle kosztować???

Martwi mnie jeszcze jedno - dlaczego w obecnych czasach tak rzadko wysyła się kartki tradycyjną pocztą? Szczerze powiedziawszy mnie sms nie zadowala w 100%. A już zupełnie nie rozumiem, kiedy ktoś mówi, że nie ma komu wysłać... No ja Was proszę! Zawsze jest komu! 
Dlatego tu i teraz zobowiązuję każdego z Was do deklaracji/postanowienia/przyrzeczenia..., że przed tegorocznymi Świętami Bożego Narodzenia wyślecie przynajmniej 3 kartki pocztowe - idąc samodzielnie na pocztę, przyklejając pośliniony własnym jęzorem znaczek -  do kogoś z rodziny, przyjaciół, znajomych, a nawet tylko do sąsiadki! Zobaczycie, ile radości Wam to sprawi!

A wracając do maszynki... już ja coś wykombinuję, aby ją zdobyć :) Mężu! - łap za portfel! ;)

PS. Tego wpisu nie sponsoruje Poczta Polska ;) 

25 komentarzy:

  1. Ja żyję w świecie postcrossingu :) Nawet pracę licencjacką o nim pisałam :) Serdecznie polecam stronę postrossing.com i samą ideę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za namiary - wcześniej się temu nie przyglądałam :)

      Usuń
  2. Bawiłam sie kiedys w kartki, ale z braku funduszy na materiały i przyrządy troche sobie odpuściłam. Ale to świetna zabawa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak - taka pasja jest i pracochłonna i "kasochłonna" ;)

      Usuń
  3. ja co roku wysyłam ponad 10 kartek na których umieszczone sa buziaki moich maluchów a przed zrobieniem takiej kartki zawsze robię świąteczną sesją zdjęciową dzieciakom. I tradycyjne rodzina i znajomi czekają na nasze swiąteczne karteczki :)pozdrawiam Maja B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, Majka, i podziwiam Cię za tą konsekwencję! Muszę też pomyśleć o jakiejś tradycji wysyłania kartek w naszym domu.

      Usuń
  4. ja mam rozowego big shota, ale powiem ci ze powoli bankruta strzelam kupujac wykrojniki.
    czesc z zakupionych wykrojnikow zle wycina, niedokladnie, niszczy papier. polecam wykrojniki marianne i joy

    z doswiadczenia wiem, ze lepiej poszukac dziewczyn, ktore beda sie wymieniac gotowymi wycietymi elementami. wtedy jest szansa oszczedzic na wykrojnikach a miec wiecej wzorow.

    jakbys chciala cos, to z checia Ci wysle kilka z mojej kolekcji:))
    daj znak:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetny pomysł!!! Co prawda daleko jesteś :) ale pewnie to i tak bardziej się opłaca.
      I dzięki za ostrzeżenie - przypatrzę się bliżej tym wykrojnikom.

      Usuń
    2. przypatrz się cenom:)))
      i muszę Cię ostrzec, że to uzależnia i na zakupie dwóch , trzech wzorów się nie kończy:)))

      jakbys chciała gotowe wycinanki daj znak:)
      wyślę Ci kilka to sobie spróbujesz w użyciu
      pisz na maila: dlugopis@poczta.fm

      Usuń
  5. Ja chętnie weszłabym w posiadanie takiego urządzenia chociażby ze względu na wygląd ;) Stąd apeluję do Twojego męża, żeby naprawdę portfel szykował! A swoją drogą, biedni Ci nasi mężowie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, ale nie wyraził aprobaty :p ;)
      Takie im się kreatywne baby trafiły! :)

      Usuń
  6. Uwielbiam kartki!
    Robić, wycisnąć, dostawać i dawać :)
    Teraz jestem w trakcie robienia zaproszeń na chrzest córeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też jestem jedną z tych, która lubi takie rękodzieła. Lubi je robić, dawać i dostawać. Jak widzę w sklepie kolorowy karton, tekturę falistą, wstążeczki, to już mam w myślach, że coś fajnego bym z nich zrobiła. Ale zawsze coś mnie przed tym powstrzymuje - a to brak czasu, brak miejsca w domu, w którym bym to robiła/przechowywała, albo też mówię sobie, że szkoda pieniędzy. I tym sposobem kartki okolicznościowe zawsze kupuje w kiosku albo na poczcie... ;)

    Pamiętam, jak mi opowiadałaś na SMB o tej maszynie. Pamiętam ten błysk w oku, kiedy mówiłaś. I wierzę, że mąż będzie takim Świętym Mikołajem, który odwiedzi Cię jeszcze jesienią i wspólnie wysupłacie z domowego budżetu parę groszy na to cudeńko. ;)

    P.S. Bardzo, bardzo dziękuję Ci za zdjęcia! Właśnie oglądaliśmy je z Łukaszem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może powinnaś zacząć - coś czuję, że poszłoby Ci super :) Masz odpowiednią wrażliwość.

      Nie ma za co! :)

      Usuń
  8. Aniu doskonale rozumiem Twoje zauroczenie, bo sama swego czasu miałam zapał do tworzenia takich cudów i przeglądałam craftowe strony natykając się co rusz na ułatwiacze :)))) Wzdychałam i wzdychałam. Ale zapał mój słomiany, więc mi przeszło ;))
    Wiem jednak, że u Ciebie cel będzie osiągnięty i maszynka trafi w Twoje łapki :) A potem wyczarujesz cudne karteczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda że Ci przeszło, bo pewnie cuda wychodziłyby spod Twojej ręki :)

      Usuń
  9. My z reguły co roku wysyłamy kartki, raz też robiłam, ale nie z wykrojników... Niestety każde hobby kosztuje jeśli chce się je rozwijać:/ Trzymam kciuki za znalezienie sponsora;) a może Św. Mikołaj przyniesie? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak - mój prywatny Święty :) Nawet brodę ma :D

      Usuń
  10. Matko jakie cudo. Ja chce kartke od Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piszę się na to świąteczne postanowienie!!! Może wykombinuję coś z naszym wspólnym zdjęciem w stylizacji świątecznej...no i wyślę kartki jak nic! a co do smsów to ludziom już nawet tego nie chce się robić...teraz widzę tylko ogólne życzenia na fb ;/ żałosne co się dzieje :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja także lubuję się w kartkowaniu. Nawet posiadam wspomnianą maszynkę, ale w starszej wersji (czarno-różowej). I fakt, wykrojniki, choć w różnych cenach, na ogół drogie. Ogólnie hobby, jak to wyżej ujęłaś, "kasochłonne." :) Ja także piszę się na to świąteczne postanowienie. Jedna z kartek na pewno powędruje do Ciebie! :) Co do życzeń poprzez sms, czy fb - tragedia. Ciężko w nich się wyszukiwać wartości, niestety...

    OdpowiedzUsuń
  13. P. S. A mnie obecnie marzy się bindownica The Cinch! :)

    OdpowiedzUsuń